parallax background

5 powodów przez które prawdopodobnie nie masz tylu klientów ilu Twoja konkurencja

Co to jest WSO?
2 marca 2016
8 powodów, dla których nie warto przestawać się uczyć
29 marca 2016

Jeżeli posiadasz firmę pewnie zastanawiałeś się nad tym, dlaczego niektórzy swoje marki rozwijają szybciej od ciebie. Pierwszym winowajcą jest nasz budżet. Niestety, obserwując przez lata szefów i managerów firm, mogę z czystym sumieniem przyznać, że ważniejsze od pieniędzy są cechy osobowości oraz charakteru. Na szczęście 99% z nich da się skorygować. Oto 5 najważniejszych błędów spowalniających proces rozwoju firm, które popełniamy wszyscy, bez wyjątku.

 

  1. Przypadkowe działania, czyli brak spójnej strategii wizerunku marki. To cel powinien określać działanie, jednak bardzo często spotykam się z sytuacją, gdy właściciele firm tworzą ulotki, biorą udział w akcjach charytatywnych czy zakładają konto na Facebooku, choć nie mają bladego pojęcia, co mieliby na nim zrobić. Chcąc prowadzić świadomą promocję marki wystarczy odpowiedzieć sobie na dwa podstawowe pytania: kto jest naszym potencjalnym klientem i kto odbierze zaplanowany przez nas przekaz reklamowy.

 

 

  1. Prokrastynacja, czyli odkładanie decyzji na potem. Strach przed decyzją jest zrozumiały. W większości przypadków skutkiem jej podjęcia będzie wydanie części naszych oszczędności. Przedsiębiorcy zapominają jednak, że czas to pieniądz. Przedłużające się decyzje dezorganizują pracowników, wprowadzają niepotrzebny zamęt w planach krótkoterminowych oraz źle rokują skutecznym negocjacjom z kontrahentami. Dodatkowo, zbyt częste przekładanie decyzji może powodować ogólną frustrację w  organizacji, a nawet (co najgorsze) utratę okazji na tańszy zakup, współpracę lub oryginalną promocję firmy. Często spotykanym, lecz niezauważanym przez właścicieli firm problemem jest zbyt długa droga decyzji. Wciąż mocno zakorzeniony brak zaufania do pracowników oraz firm zewnętrznych spowalnia proces rozwoju, gdyż wszyscy czekają na decyzję jednej osoby, szefa, który musi sprawę przemyśleć.

 

 

  1. Niechciejstwo, czyli brak systematyczności. Tendencja do chaotycznych działań. Z  tym problem prawdopodobnie spotyka się każdy szef na świecie. Brak systematyczności powoduje frustrację oraz zmęczenie, gdyż w pewnym momencie przestajemy widzieć efekty naszej pracy. Dobrym przykładem są profile społecznościowe. Zakładane ze względu na to, że konkurencja też ma, prowadzone nieregularnie przez maksymalnie 4 miesiące i pozostawione same sobie ze względu na brak rezultatów. Jak sobie z tym radzić? Polecam poświęcić godzinę dziennie na zaplanowanie kolejnego dnia. W pierwszej kolejności na kartce papieru. Następnie przenieść na kalendarz lub telefon służbowy. Plan nie musi obejmować dokładnych godzin, chodzi o  ustalenie kolejności zadań. Odhaczajmy zakończone etapy. Dodatkowym plusem jest to, iż możemy zobaczyć jakie czynności realizujemy szybciej, a  które zabierają nam więcej czasu.

 

 

  1. Partykularyzm, czyli „a mi się podoba”. O  gustach się nie dyskutuje, ale jednak gusta naszych odbiorców muszą być dla nas najważniejszą i najcenniejszą informacją. Nie to, co NAM się podoba, ale to, co podoba się potencjalnemu klientowi, powinno być najistotniejsze. Jeżeli nie mamy możliwości przeprowadzenia profesjonalnych badań, warto pokazać projekt lub przedyskutować nasz pomysł z kilkoma osobami. Wystarczy zapytać 10 osób z naszej grupy docelowej o opinie, aby uniknąć przeinwestowania. Chcąc mieć markę, która liczy się na rynku, musimy nauczyć się otwartej postawy wobec naszych odbiorców. Uczmy się słuchać i  obserwować klientów, a  swoje upodobania stawiajmy dopiero na drugim miejscu.

 

 

  1. Przepracowanie. Przestajemy konstruktywnie i logicznie myśleć, a w tym stanie nie zawsze możemy trafnie ocenić właściwość naszych decyzji. To może doprowadzić do utraty czasu oraz pieniędzy. Zadziwiające jest, jak często tkwimy w tym paradoksie. Wtedy ponownie zaczynamy pracować więcej i nadal nie widzimy oczekiwanych rezultatów. Zniechęceni, podejmujemy coraz gorsze decyzje, dokładając sobie tym samym jeszcze więcej obowiązków. Aby zatrzymać to błędne koło wystarczy zrobić jedną rzecz: codzienne zaplanować minimalnie 30 minut dla siebie. Proponuję zrobić sobie test. Przez jeden miesiąc w planach dziennych (wspomnianych w punkcie 3) zapisać dłuższy spacer, siłownię lub skupienie się na książce. Sprawdźmy po tym czasie, kiedy byliśmy bardziej efektywni: pracując przez cały czas czy z przerwą na relaks. Jeżeli wynik tego zadania wydaje się oczywisty, dlaczego tego nie robisz?

 stopka_1


 

Pola Sobczyk

polka-kolko-1

Od 5 lat zajmująca się wsparciem działań promocyjnych B2B w marketingu oraz social media dla MŚP. Prowadziła szkolenia oraz warsztaty z zakresu obsługi klienta m.in. dla Sądów Rejonowych w Poznaniu i Szczecinie. Prywatnie pasjonatka tematyki z obszaru Visual Merchandising oraz Employer Branding.