parallax background

10 językowych zabiegów, które rozkręcą sprzedaż – czy je znasz?

wirtualna asystentka dla prawnika
W czym Wirtualna Asystentka może pomóc prawnikowi?
25 listopada 2019
jak pisać maile
Jak pisać maile, by było ich mniej? Podejście proceduralne.
10 stycznia 2020

Grudzień… sezon zakupowego szaleństwa właśnie rozpoczął się na dobre. Ludzie szturmują sklepy w poszukiwaniu wymarzonych prezentów pod choinkę. Szał rozpoczyna się także w świecie e-commerce. Łącza internetowe rozgrzewają się do czerwoności, a właściciele sklepów on-line prześcigają się w pomysłach na przyciągnięcie uwagi klientów.

Jeśli prowadzisz sklep on-line, pewnie zastanawiasz się, jak możesz wygrać ten wyścig? Jak przekonać klientów, że to właśnie Twoja oferta jest tą najlepszą?

Odpowiedź brzmi: posługując się umiejętnie językiem sprzedaży.

Czym jest język sprzedaży

Definicja języka sprzedaży wydaje się być prosta. To język, którego używamy, aby skłonić odbiorcę do zakupu lub do wykonania innej akcji w ramach działań marketingowych. To język sklepów internetowych, e-mail marketingu, reklam na Facebooku i landing page’y.

To język nastawiony na perswazję i wywieranie wpływu. Język, który dzięki umiejętnym zabiegom rozpala w nas pragnienie posiadania właśnie tej, a nie innej rzeczy. Język, który bez skrupułów wydaje nasze pieniądze.

Na czym tak naprawdę polega moc języka sprzedaży? Jakie zabiegi w opisie oferty powodują, że jesteśmy skłonni zaufać właśnie jej?

Poznaj 10 zabiegów językowych, dzięki którym trudno będzie się oprzeć Twojej ofercie.

1.Pisz językiem korzyści

Zacznijmy od absolutnej podstawy – dlaczego klient chciałby kupić Twój produkt? Bo jest dobry? Nieprawda. Ludzie kupują rzeczy (nawet niepotrzebne), bo są przekonani, że dzięki temu ich życie będzie lepsze.

Dlatego w ofercie nie szukają tak naprawdę opisu produktu czy usługi. Szukają informacji, co produkt czy usługa im da.  Wyliczenie cech produktu nic nie da, jeśli za każdą z cech nie będzie stało konkretne pragnienie klienta. Cech to tylko coś, co pozwala pragnienie to zaspokoić.

Przykładowo, jeśli szukamy przyprawy do piernika możemy kupić tę, która ma w sobie cynamon, goździki, imbir i gałkę muszkatałową. Jednak chętniej kupimy przyprawę, dzięki której nasze świąteczne wypieki zaimponują nawet najbardziej wybrednej teściowej. Nie kupujemy składu. Kupujemy obietnicę spełnienia naszych marzeń.

Najważniejsza rzecz, o której musisz pamiętać w skutecznej ofercie, to język korzyści.

2. Mów o kliencie i do klienta

Kolejna ważna rzecz, która wiąże się z językiem korzyści, to konwersacyjność.

Jeśli chcesz zainteresować odbiorcę swoją ofertą musi on zobaczyć w niej samego siebie. Swoje dążenia, pragnienia, oczekiwania i obawy. Dobra oferta „rozmawia” z klientem – zwraca się do niego, zadaje pytania i przewiduje jego odpowiedzi.

Używaj więc wielu bezpośrednich zwrotów typu „Ciebie”, „Twoja”, „o Tobie”, a także pytań retorycznych.

Zamiast pisać: Nasza choinka pachnie naturalnym aromatem lasu, napisz: Czy chcesz poczuć w swoim domu naturalny aromat lasu?

To drugie stwierdzenie bez wątpienia sprawi, że odbiorca poczuje nieodpartą chęć zakupienia rzeczonej choinki.

3. Porusz emocje

Zakupy to często (a może nawet zawsze) wynik nieracjonalnego myślenia. To najczęściej emocje mają ostateczny wpływ na decyzję zakupową. Dlatego język skutecznej oferty odwołuje się właśnie do przeżyć.

Świąteczne prezenty są szczególnie reprezentatywne pod tym względem. Chcemy przecież uszczęśliwić nimi naszych najbliższych i rozsądek często odkładamy na bok. Gdy napotkamy w ofercie sformułowania typu „niezwykły”, „wyjątkowy”, „niepowtarzalny”, dajemy namówić się na zakup. Często wiemy, że dany produkt nie jest tak naprawdę „jedyny” i „niespotykany”, ale dajemy wciągnąć się w magię tych słów.

4. Obudź zmysły

Dobrze napisana oferta to taka, która odwołuje się nie tylko do naszych emocji, ale także do zmysłów. Czytając ją, klient ma mieć wrażenie, że w sumie już ten produkt posiada i się nim rozkoszuje.

Dlatego używaj jak najwięcej określeń, które wywołują konkretne doznanie zmysłowe. Jeśli czekolada to aksamitnie rozpływająca się w ustach, a jeśli para skarpetek to otulająca ciepłem Twoje stopy.

Czujesz, że nagle chcesz kupić tę czekoladę, a nowa para skarpetek na święta wcale nie jest takim złym pomysłem? O to właśnie chodzi.

5. Postaw na konkret

Użycie w opisie oferty konkretnej ilości czy szczegółowych danych to dobry zabieg, aby przekonać klienta, że nasza oferta jest wiarygodna i skuteczna.

Dlatego zamiast pisać Nasze bombki kupiło już wielu klientów, napisz: Nasze bombki ozdabiają już choinki 748 zadowolonych klientów.

Sformułowanie Do naszego kursu masz dostęp przez jeden rok zastąp określeniem Do naszego kursu masz dostęp codziennie przez 365 dni. Tak. To dokładnie ta sama informacja. A jednak urok dużych liczb jest nieprzeparty.

6. Unikaj pustych słów

Tak jak lubimy konkrety, tak zniechęcają nas ogólnikowe, wyświechtane frazesy: cechuje nas profesjonalizm, usługi na najwyższym poziomie, wysoka jakość, kompleksowa oferta.

Ile razy czytałeś już podobne określenia w internecie? No właśnie. One nic nie mówią, a jedynie ładnie brzmią.

I z pewnością nie spowodują, że klient zainteresuj się właśnie naszą ofertą.

Dlatego unikaj pustych, wyeksploatowanych do granic możliwości określeń.

7. Użyj słów mocy

Czy w języku sprzedaży istnieje odwrotność pustych słów? Tak. To słowa mocy – określenia, które przyciągają jak magnes naszą uwagę, choć, paradoksalnie, także nie raz spotykasz się z nimi w wielu ofertach.

A jednak działają. Jakie to słowa? Oto parę z nich.

  • bo/ponieważ – zwracamy uwagę na uzasadnienie,
  • sekret/tajemnica/przygoda – budzą ekscytację i chęć odkrywania prawdy,
  • gwarancja/gwarantuję – pewność nie do obalenia,
  • szybko/łatwo/natychmiast – obiecują efekt bez wysiłku.

Gwarantujemy, że w tych słowach znajdziesz sekret skutecznej oferty, bo dzięki nim łatwo zamienisz odbiorców w płacących klientów.

8. Wyliczaj, wyliczaj i wyliczaj

Język sprzedaży używa ciągów wyliczeń. To działa bardzo perswazyjnie.

Nasz karp jest smaczny, zdrowy i pożywny.
To świeży, naturalny i orzeźwiający sok.

Nawet gdy wyliczane cechy określają te same albo bardzo podobne cechy, łaskawiej patrzymy na produkty opisane w ten sposób: Skosztuj przejrzyście czystej i krystalicznej wody. Masło maślane? Nie szkodzi. Brzmi całkiem zachęcająco, prawda?

9. Dbaj o dynamikę

W dobrze napisanej ofercie ciągle coś się dzieje. Jest ruch i energia. Jak to osiągnąć? Używając wielu czasowników ruchu.

Dzięki temu produktowi Twoje problemy prysną.

Ten produkt rozkręci Twoje życie

Z tym produktem rozhulasz na nowo swoje marzenia.

Dynamiczne określenia wywołują wrażenie aktywności, „popychają” klienta do działania i podkreślają skuteczność oferty.

10. Nie stosuj zaprzeczeń Stosuj potwierdzenia

Nasz mózg niezbyt lubi słowo „nie”. Wolniej przetwarza informacje, które zawierają przeczenie. Ponadto odbieramy „nie” jako ograniczenie czy zakaz, a tego nie lubi nikt z nas.

Dlatego pisząc tekst sprzedażowy, zwróć uwagę, czy możesz zastąpić sformułowanie z „nie” zdaniami twierdzącymi.

Zamiast Ta oferta już się nie potworzy, użyj Ta oferta jest aktualna tylko teraz. Nie czekaj z decyzją zamień na Podejmij decyzję natychmiast.

Spraw, aby odbiorca tekstu sprzedażowego nie musiał myśleć bardziej niż to konieczne.

Język sprzedaży – jeszcze zdążysz przed świętami.

Przejrzyj swoje oferty. Czy napisane są skutecznym językiem sprzedaży? Może podrzucaliśmy Ci kilka językowych trików, dzięki którym Twoja sprzedaż zacznie śmigać jak szalona?

Łowy na świąteczne prezenty trwają. Stosując nasze porady, jeszcze zdążysz napisać ofertę, która rzuci klientów na kolana.

A jeśli nie wiesz, czy język sprzedaży to coś, czemu dasz radę, zawsze możesz zlecić copywriting Wirtualnej Asystentce BrandAssist .

Aneta Łacwik

Wirtualna Asystentka BrandAssist